Bruksela chce wprowadzenia europejskiego podatku

0
697
views

Bruksela chce wprowadzenia europejskiego podatku i zachowania unijnej polityki spójności, wspierającej biedne regiony. Takie propozycje znalazły się w planowanej reformie wspólnego budżetu.

Proponowane zmiany zaakceptowała Komisja Europejska na wyjazdowym posiedzeniu w Strasburgu. Później przedstawił je europosłom komisarz do spraw budżetu Janusz Lewandowski. Wprowadzenie europejskiego podatku to próba zapewnienia dodatkowych dochodów w nunijnym budżecie po roku 2013. Obecnie pieniądze na funkcjonowanie Wspólnoty prawie w 80 procentach pochodzą ze składek narodowych. Są one obliczane na podstawie zamożności państw członkowskich.
A ponieważ pieniędzy zaczyna brakować, Komisja szuka innych źródeł finansowania. Przedstawia kilka propozycji, nie wskazuje tylko jednej. Proponuje na przykład opodatkowanie operacji bankowych, handlu prawami do emisjami CO2 czy przejęcie części podatku VAT lub CIT. Teraz tymi propozycjami zajmą się unijne kraje. Komisja Europejska chce, by wybrały jedną z możliwości. Ale jest wielce prawdopodobne, że odrzucą te propozycje.

Unijne stolice nie chcą przekazywać do kasy w Brukseli kolejnych pieniędzy, które mogłyby zasilić narodowe budżety. Poza tym w proponowanej reformie unijnego budżetu mowa jest też o wspieraniu biednych regionów. Polska korzysta obecnie z hojnego wsparcia polityki spójności, dlatego zależy jej na utrzymaniu obecnego poziomu. Komisja w przyjętym dziś dokumencie podkreśla wagę tej polityki i mówi, że powinna służyć całej Unii, choć proponuje zmiany. Nie chce tylko skupiać się na wyrównywaniu szans w rozwoju europejskich regionów, proponuje większy nacisk na realizację unijnych celów – takich, jak walka z biedą czy bezrobociem.
Przyjęty dziś dokument nieco różni się od tego, który Komisja Europejska przygotowała jeszcze w poprzedniej kadencji, a który wzbudził niepokój w nowych krajach członkowskich, w tym w Polsce. Wtedy Bruksela proponowała, by skupić się na innowacyjności gospodarki, walce ze zmianami klimatycznymi, i chciała odejść od hojnego wsparcia regionów.

Źródło: IAR