Saperzy z Inowrocławia

0
664
views

 Wojsko. Choć od czasów II wojny światowej minęło już 66 lat, ziemia ciągle skrywa w sobie jej pozostałości.

Tylko w lipcu tego roku saperzy 14 patrolu rozminowania z 2. Inowrocławskiego Pułku Komunikacyjnego unieszkodliwili ponad cztery tysiące sztuk drobnej amunicji i 85 dużych niewybuchów, w tym bombę lotniczą…

W lipcu na poligon pod Inowrocławiem – oprócz bomby – odtransportowano również pocisk do granatnika, cztery granaty moździerzowe, 21 pocisków rakietowych oraz 58 pocisków artyleryjskich. Ponadto ponad tysiąc sztuk magazynowej amunicji strzeleckiej, kolejnych tyle amunicji wojennej i zapalników. Aby to wszystko zdetonować saperzy zużyli ponad 80 kilogramów trotylu
W zasadzie każde zgłoszenie oznacza wzrost poziomu adrenaliny – mówi st. sierż. Artur Jałoszyński, zastępca dowódcy 14.To było zgłoszenie, które podjęliśmy w Toruniu w lipcu ubiegłego roku. Firma, która układała rury wodociągowe podczas rozkopu wzdłuż ulicy Matejki natrafiła na trzy pociski artyleryjskie. Po pierwszych oględzinach stwierdziliśmy, iż tych niewybuchów było więcej, w dodatku nieregularnie położonych, trzeba więc było ewakuować ludzi. Przez pięć godzin wydobyliśmy około 60 pocisków artyleryjskich o kalibrze 105 mm.
Na terenie całego kraju do zgłoszeń o niewybuchach wyrusza 41 patroli rozminowania, w tym dwa Marynarki Wojennej. Bydgoski Inspektorat Wsparcia zarządza dziewięcioma patrolami. Tylko w lipcu podległe Inspektoratowi patrole były wzywane prawie 150 razy, unieszkodliwiły ponad 12 tysięcy sztuk drobnej amunicji i zapalników oraz 634 duże niewybuchy (pociski artyleryjskie, granaty moździerzowe, pociski rakietowe). Wojenne niewybuchy odnajdywane są średnio co drugi dzień.

 

inf. Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych